piątek, 4 maja 2012

Jeszcze blog nie umarł...

Niezbyt dobrze czuję się ze świadomością, że od około miesiąca na tym blogu nie pojawił się żaden post, jednak ta sytuacja ma swoje powody. Przede wszystkim postanowiłem wraz z kolegą spełnić swoje wieloletnie marzenia i założyć internetowe Radio Iwelynne, w którym przede wszystkim będę puszczał muzykę, ale być może z biegiem czasu znajdzie się w nim miejsce na ciekawostki historyczne. Przewidziany na 1 czerwca start naszej "rozgłośni" automatycznie zabierze mi wiele czasu, który do tej pory poświęcałem na prowadzenie blogów, dlatego planowałem począwszy od 1 kwietnia pisać z częstotliwością dwóch wpisów na miesiąc, poświęcając co dwa miesiące na przemian blogowi muzycznemu i historycznemu. Na razie trzymam się tej decyzji (inna kwestia, że limit Internetu szybko mi się kończy, więc na temat muzyki też nie piszę tyle, ile bym chciał...), jednak ze względu na to, że moja wiedza na temat wybitnych polskich uczonych i techników, przedwojennych kawalerów polskich orderów oraz oczywiście kolekcja zdjęć z zabytkowych cmentarzy znacznie się poszerzyła, w przyszłości będę podchodził do zagadnienia bardziej elastycznie.

Inna kwestia, że nie chciałbym prezentować na blogu wyłącznie suchych spisów bohaterów i form ich honorowania, ale moje ciekawsze pomysły prześladował ostatnio pech. Pewien projekt związany z piłką nożną okazał się bardziej pracochłonny niż się spodziewałem, notatki na temat Alei Zasłużonych Cmentarza Rakowickiego w Krakowie wydały mi się niekompletne, zaś zebrane dane o gdańskim Srebrzysku zginęły wraz z telefonem :/ Inne treści (dość sensacyjne oraz coś dla miłośników narzekania na polski charakter narodowy ;) także wymagają jeszcze dopracowania. Historyczny blogging uczy cierpliwości! Wszystkie te teksty na pewno jednak prędzej czy później pojawią się na blogu, podobnie jak recenzja dwóch interesujących książek. Na razie życzę wszystkim dobrej pogody w maju, a maturzystom powodzenia :)


niedziela, 8 kwietnia 2012

Podsumowanie roku 2010 - Nowi patroni szkół, honorowi obywatele i pomniki w 43 największych miastach Polski


Po długiej walce z ogromem materiału źródłowego oraz problemami technicznymi udało mi się wreszcie dokończyć trzecią część podsumowania roku 2010 - tym razem dotyczącą innych znaczących aspektów kreowania pamięci historycznej przez samorządy największych polskich miast niż nadawanie nazw elementom sieci komunikacyjnym. Przypominam, że wymienione przeze mnie dane dot. pomników odnoszą się do dat decyzji ich postawienia, nie zaś ceremonii odsłonięcia (notabene powyższe zdjęcie ma Wam zasugerować, że wraz z poprawianiem się pogody będzie na blogu przybywać zdjęć niecmentarnych :). Listę nadanych w Polsce w 2010 doktoratów honoris causa prawdopodobnie niedługo umieszczę w stosownym poście.

Poniższa wyliczanka jest na pewno mniej interesująca niż adekwatna lista nazw ulic. Chyba największą kreatywnością w omawianym okresie, przynajmniej z punktu widzenia niezagłębiaka, wykazali się radni...Dąbrowy Górniczej. Dominują wspominani w kilku miejscach bloga kawalerowie Orderu Orła Białego oraz najbardziej znani bohaterowie II wojny światowej i walki z komunizmem. Trudno się jednak z tym kłócić, ponieważ wiele wskazuje na to, że osoby te zdobyłyby rozgłos także, gdyby przez całe życie pracowałyby jedynie w warunkach pokojowych. Dobrym przykładem jest tu Mieczysław Tarchalski - dowódca włoszczowskiej Armii Krajowej, ale też inicjator założenia Wolińskiego Parku Narodowego. Poza tym nie można wymagać znajomości szczegółów historii Polski nie nauczywszy wcześniej jej podstaw, tym bardziej, że nadawanie patronów szkołom ma trafiać przede wszystkim do najmłodszych. Można zauważyć też inne trendy, takie jak nadawanie szkołom imion Kawalerów Orderu Uśmiechu* i Polskich Noblistów, czy też honorowych obywatelstw miast pierwszemu polskiemu przewodniczącemu Parlamentu Europejskiego - Jerzemu Buzkowi. Oczywiście pewne piętno na liście wycisnęła katastrofa smoleńska, jednak większość jej początkowych upamiętnień przypada na mniejsze miasta.

Interesujące tematy, o których wspominałem 2 tygodnie temu na blogu, okazały się nieco trudniejsze do opracowania, niż przypuszczałem, jednak jestem przekonany, że podsumowania przez dłuższy czas nie wrócą na blog (aczkolwiek już wydaje mi się, że te dotyczące 2012 będą bardzo interesujące :)

*Temat sam w sobie godny zbadania, bo większość kawalerów (i dam) to niesłusznie anonimowe osoby. Największym echem odbiło się chyba nadanie tego wyróżnienia...Michaiłowi Gorbaczowowi.

Warszawa:
honorowe obywatelstwo - Lech Kaczyński, Ziuta Hartman (działaczka żydowskiego ruchu oporu), Aleksander Kwaśniewski, Henryk Skarżyński (profesor otolaryngolog), Maria Stypułkowska – Chojecka (uczestniczka zamachu na Kutscherę)
pomnik - Cesarza Napoleona I
nadanie imienia: Gimnazjum nr 112 - Króla Jana III Sobieskiego, Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 130 - Jana Pawła II, Przedszkolu nr 76 - Warsa i Sawy, Szkole Podstawowej Specjalnej nr 213 i Gimnazjum Specjalnemu nr 62 - Ireny Sendlerowej, Szkole Podstawowej nr 313 - Polskich Odkrywców, Gimnazjum nr 96 - Krystyny Krahelskiej (poetka, żołnierz AK, modelka do pomnika Syreny)
nadanie nazwy: Przedszkolu Integracyjnemu nr 209 - "Zaczarowane Ziarenko”, Przedszkolu nr 93 - „Baśniowy Dworek na Kole", Przedszkolu nr 91 - „Zaczarowany Ogród” 

Kraków:
pomniki - Św. Wincentego a Paulo (założyciel szarytek i lazarystów), ks. Zdzisława Peszkowskiego (kapelan harcerski i rodzin katyńskich), Danuty Siedzikówny „Inki" (bohaterka podziemia antykomunistycznego), Andrzeja Małkowskiego (działacz harcerstwa; trzy ostatnie - popiersia w Parku Jordana), Armii Krajowej
nadanie imienia: Szkole Podstawowej nr 137 - prof. Wiktora Zina (architekt, felietonista), Samorządowemu Przedszkolu nr 36 - „Krakowski Żaczek” 

Łódź:
nadanie imienia: Integracyjnej Szkole Podstawowej nr 67 - Janusza Korczaka, Publicznemu Gimnazjum Integracyjnemu nr 47 - Janusza Korczaka, Szkole Podstawowej nr 174 - Jana Machulskiego (aktor i reżyser; zamiast Młodzieżowego Oddziału Gwardii Ludowej „Promieniści”

Wrocław:
pomnik - rtm. Witolda Pileckiego 

Poznań:
honorowe obywatelstwo - Teresa Rabska (profesor prawa)
pomniki - Żołnierzom II Armii Wojska Polskiego, Adwokatom - obrońcom bohaterów Powstania Poznańskiego w czerwcu 1956 r. oraz oskarżonych w procesach politycznych
nadanie imienia: Gimnazjum nr 60 - Cyryla Ratajskiego (prezydent Poznania, Delegat Rządu na Kraj), Szkole Podstawowej nr 12 - Wielkopolskiej Brygady Kawalerii (zamiast gen. Zygmunta Berlinga), sali sesyjnej w Urzędzie Miasta - Wojciecha Szczęsnego Kaczmarka (prezydent Poznania), Przedszkolu nr 4 - "Antoninkowe Skrzaty", Gimnazjum nr 31 - Prezydenta Macieja Frankiewicza (wiceprezydent Poznania) 

Gdańsk:
pomniki - upamiętniający mszę św. z udziałem Jana Pawła II na Zaspie w 1987 roku, Jacka Malczewskiego
sali 003 Nowego Ratusza - Seána Lestera (wysoki komisarz Ligi Narodów), Gimnazjum Nr 1 - Mikołaja Kopernika, Gimnazjum Nr 2 - Jana Heweliusza

Szczecin:
honorowe obywatelstwo - Joanna Kulmowa (pisarka dla dzieci)
pomniki - Powielacza, ks. Kazimierza Świetlińskiego (chrystusowiec, duszpasterz w USA), Pamięci Młodzieży Wileńskiej, mjra Mieczysława Tarchalskiego (oficer AK, leśnik), Pamięci Olimpijczyków, ofiar niemieckiego obozu eksterminacyjnego w Potulicach
nadanie imienia: Gimnazjum Nr 27 - gen. Stanisława Sosabowskiego, Szkole Podstawowej Nr 45
z Oddziałami Integracyjnymi - ks. Jana Twardowskiego, Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej
I stopnia - prof. Marka Jasińskiego (kompozytor), Gimnazjum Nr 12 - Stanisława Lema


Bydgoszcz:
honorowe obywatelstwo - ks. abp Henryk Muszyński
nadanie imienia: Gimnazjum Nr 5 - Bohaterów Września 1939 roku, Przedszkolu Nr 57 - "Pluszowy Miś"

Lublin:
honorowe obywatelstwo - prof. Wiesław Chrzanowski (polityk, prawnik)
nadanie imienia: Szkole Podstawowej Nr 57 - Marii Konopnickiej

Katowice:
honorowe obywatelstwo - Kazimierz Kutz
nadanie imienia: Gimnazjum Nr 26 - Jana Pawła II, Centrum Kultury Katowice, Szkole Specjalnej dla Dzieci Chorych oraz Gimnazjum nr 34 dla Dzieci Chorych - Krystyny Bochenek (dziennikarka, polityk), Szkole Podstawowej Nr 19 - Wojciecha Korfantego (zamiast działacza PPR Stefana Franciszoka), Gimnazjum Nr 18 - Józefa Nowary (szablista)

Białystok:
pomnik - 10 Pułku Ułanów Litewskich
nadanie imienia: Publicznemu Gimnazjum Nr 13 - św. Królowej Jadwigi, Przedszkolu Samorządowemu Nr 42 - "Niezapominajka", Publicznemu Gimnazjum Nr 14 z Oddziałami Integracyjnymi
i XIV Liceum Ogólnokształcącemu - Ryszarda Kaczorowskiego


Gdynia:
honorowe obywatelstwo - Jerzy Buzek
pomnik - ks. prałata Stanisława Zawackiego (proboszcz w Orłowie)
Zespołowi Szkół Technicznych - Eugeniusza Kwiatkowskiego, Specjalnemu Ośrodkowi Szkolno – Wychowawczemu Nr 1 - prof. Haliny Borzyszkowskiej (pedagog specjalny), X Liceum Ogólnokształcącemu - Gdyńskich Nauczycieli Bohaterów II Wojny Światowej

Częstochowa:
brak 

Radom:
nadanie imienia: Zespołowi Szkół Ogólnokształcących Nr 4 z oddziałami sportowymi - Polskich Olimpijczyków, Publicznej Szkole Podstawowej Nr 33 - Kawalerów Orderu Uśmiechu, Publicznemu Gimnazjum Nr 15 Specjalnemu i Publicznej Szkole Nr 12 Specjalnej - Biskupa Jana Chrapka, stadionowi przy ul. Struga - Braci Czachorów (piłkarze), hali sportowej MOSiR - Kazimierza Paździora (bokser)

Sosnowiec:
brak

Toruń:
honorowe obywatelstwo - dr Jerzy Wieczorek (b. prezydent miasta)
pomniki - Władysława Raczkiewicza (prezydent na uchodźstwie, wojewoda pomorski), gen. Józefa Hallera, Jerzego Popiełuszki
nadanie imienia: Technikum Nr 1 i Zasadniczej Szkole Zawodowej Nr 1 - gen. Elżbiety Zawackiej, IX Liceum Ogólnokształcącemu - Kazimierza Jagiellończyka, Szkole Podstawowej Specjalnej Nr 19 i Gimnazjum Specjalnemu Nr 19 - bł. ks. Stefana Wincentego Frelichowskiego (męczennik II wojny światowej)

Kielce:
brak 

Gliwice:
honorowe obywatelstwo - Jerzy Buzek

Zabrze:
pomnik - prof. Zbigniewa Religi
nadanie imienia: Przedszkolu Nr 2 - Dziecięcego Uśmiechu, Gimnazjum Nr 21 - Noblistów Polskich

Bytom:
nadanie imienia: V Liceum Ogólnokształcącemu i Gimnazjum nr 4 - Kamili Skolimowskiej, Szkole Podstawowej nr 6 - ks. Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego (kompozytor barokowy)

Rzeszów
honorowe obywatelstwo - ks. bp Kazimierz Górny
nadanie imienia: Zespołowi Szkół Plastycznych - Piotra Michałowskiego (malarz, działacz gospodarczy)


Olsztyn:
honorowe obywatelstwo - Józef Szmidt (trójskoczek, pobił w Olsztynie rekord świata)
nadanie imienia: Przedszkolu Miejskiemu nr 6 - Jeana de La Fontaine'a (francuski bajkopisarz), Pałacowi Młodzieży - Orląt Lwowskich

Bielsko-Biała:
brak  

Ruda Śląska:
nadanie imienia: Gimnazjum Nr 13 - Roberta Schumana (francuski "ojciec zjednoczonej Europy"), Szkole Podstawowej nr 21 - biskupa Wilhelma Pluty (biskup gorzowski, sługa Boży)
Rybnik:
honorowe obywatelstwo - Jerzy Buzek

Tychy:
nadanie imienia: Szkole Podstawowej nr 37 - Kornela Makuszyńskiego, Przedszkolu nr 18 - Juliana Tuwima

Dąbrowa Górnicza:
honorowe obywatelstwo - Michał Spisak (kompozytor, pośmiertnie)
nadanie imienia: Specjalnemu Ośrodkowi Szkolno–Wychowawczemu dla Dzieci Słabo Widzących i Niewidomych - Zofii Książek-Bregułowej (aktorka, poetka, żołnierz AK), sali sesyjnej w UM - Adama Marcelego Piwowara (prezydent miasta, polarnik), Gimnazjum nr 1 - Hugona Kołłątaja, Gimnazjum nr 5 - Legionów Polskich

Płock:
honorowe obywatelstwo - Janina Fetlińska (senator), Jolanta Szymanek-Deresz (posłanka, szef Kancelarii Prezydenta)

Elbląg:
brak

Opole:
nadanie imienia: Przedszkolu Publicznemu Nr 56 - "Piastuś"

Gorzów Wielkopolski:
honorowe obywatelstwo - Stanisław Żytkowski (prawnik, b. senator i działacz "Solidarności")

Wałbrzych:
brak

Zielona Góra: 
honorowe obywatelstwo - Irena Bierwiaczonek (malarka, pośmiertnie), prof. Marian Eckert (historyk gospodarki, b. rektor WSI i wojewoda), prof. Hieronim Szczegóła (historyk, rektor WSP), Zdzisław Grudzień (aktor), ks. kanonik Kazimierz Michalski (obrońca wiary w czasach PRL, pośmiertnie)
pomnik - Matki Sybiraczki  
nadanie imienia: Miejskiemu Przedszkolu nr 34 - "Rozśpiewane Przedszkole", Młodzieżowemu Centrum Kultury i Edukacji „Dom Harcerza” w Zielonej Górze - Janusza Korczaka, Miejskiemu Przedszkolu Nr 18 - "Czekoladowe Przedszkole"

Włocławek: 
brak

Tarnów:
pomniki - Obelisk Pamięci (pomnik upamiętniający pierwszy transport więźniów z Tarnowa do KL Auschwitz), Maksymiliana Marii Kolbego 

Chorzów:
honorowe obywatelstwo - Dariusz Miłkowski (dyrektor Teatru Rozrywki)
nadanie imienia: Gimnazjum Integracyjnemu - Karola Miarki (XIX-wieczny działacz narodowy)

Koszalin:
brak

Kalisz:
honorowe obywatelstwo - Iwona i Krzysztof Dąbrowscy (archeolodzy), Edward Joachim Wende (prawnik, parlamentarzysta, pośmiertnie)

Legnica:
honorowe obywatelstwo - ks. Władysław Jóźków (kapelan "Solidarności" i sybiraków), Kazimierz Pleśniak (pedagog, działacz ZHP i TPD)

Grudziądz:
nadanie imienia: Gimnazjum Nr 1 - Jana Heweliusza, Liceum Plastycznemu - Józefa Czapskiego (malarz, pisarz)

Słupsk:
pomnik - Księcia Bogusława X Wielkiego
nadanie imienia: Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi nr 6 - Ireny Sendler

Jaworzno:
brak

Jastrzębie-Zdrój:
brak

piątek, 30 marca 2012

Podsumowanie roku 2010: Nazwy ulic nadane w 43 największych miastach Polski

Nigdy nie wiadomo, kiedy następny raz znajdzie się czas na podobną "wyliczankę" i czy w ogóle, dlatego póki go jeszcze trochę mam sporządziłem listę nazw ulic wprowadzonych w 2010 r. w polskich miastach o liczbie ludności przekraczającej 90 tysięcy mieszkańców. Trudno mi powiedzieć, czy to tendencja dotycząca wszystkich lat parzystych :), jednak był to rok bardziej obfity w nadania nazw niż ubiegły, a wiele wskazuje na to, że podsumowanie roku 2012 również będzie pokaźne (m.in. po raz pierwszy w tej kadencji pojawią się co najmniej dwie nowe nazwy ulic w Krakowie, po raz kolejny pojawi się w nim też ostatnie na liście Jastrzębie-Zdrój). Poniżej możecie znaleźć odnośniki do biografii wielu interesujących postaci - bohaterów II wojny światowej, działaczy opozycji demokratycznej z czasów PRL, kompozytorów, malarzy, uczonych, pedagogów, sportowców. Co nie dziwi, da się zauważyć echa katastrofy smoleńskiej, często pojawia się też nazwisko "ochotnika do Auschwitz" Witolda Pileckiego.

Tradycyjnie jeżeli traficie na postaci w jakiś sposób Wam bliskie lub patronów bliskich Wam miejsc - przyjemność po mojej stronie :) Mam nadzieję, że już niedługo na blogu pojawi się lista innych decyzji radnych tych miast związanych z symboliką historyczną podjętych w 2010 r. Oczywiście wciąż możecie się zapoznać z analogicznymi zestawieniami dotyczącymi roku 2011.


Warszawa
-marsz. Ferdynanda Focha (Śródmieście)
-plac Jacka Kuronia (Żoliborz)
-Przy Fosie (Bemowo)
-rondo Tybetu (Wola)
-Jedwabna (Ursynów)
-skwer Samuela Orgelbranda (drukarz, wydawca; Śródmieście)
-Zamożna (Białołęka)
-Mieczykowa (Wilanów)
-rondo Bohdana Pniewskiego (architekt; Ochota)
-Maksymiliana Roli (działacz rzemieślniczy, żołnierz AK; Wawer)
-Sopocka do Juliusa Fuczika (Mokotów)
-Złotych Dębów (Białołęka)
-Pigwy (Wilanów)
-park Nad Balatonem (Praga Południe)
-bulwar Bohdana Grzymały-Siedleckiego (varsavianista, radny miasta; Śródmieście)
-Petera Frasera (premier Nowej Zelandii, pomagał polskim sierotom; Ursynów)
-Rybacka d. część Bruszewskiej (Białołęka)
-Przy Trasie (Białołęka)
-park Zbigniewa Herberta (Bielany)
-park Olszyna (Bielany)
-rondo Jana Szala (konstruktor lotniczy; Włochy)
-plac Pole Elekcyjne (Wola)
-Oriona (Bielany)
-gen. Stanisława Skalskiego (lotnik wojskowy; Praga Południe)

Kraków
-płka Władysława Gnysia (pilot myśliwski; XIV)
-Zamglona (VIII)
-Sochy (XIV)
-kładka Ojca Bernatka (przeor bonifratrów; I i XIII)
-Henryka i Karola Czeczów za Braci Czeczów
-skwer Mariana Eilego (red. nacz. Przekroju)
-skwer gen. Charlesa de Gaulle’a

Łódź
-Karkonoska, gen. Mariusza Zaruskiego, Nad Dobrzynką
-park Źródła Olechówki
-plac 4 czerwca 1989 roku
-Śródziemnomorska, Daktylowa, Mandarynkowa

Wrocław
-rondo rtm. Witolda Pileckiego
-Machnicka, Raszowska, Stradomska (Polanowice)
-Jaśminowa (Pawłowice)
-Dobrzykowicka (Wojnów)
-Podolska (Muchobór Wielki)
-Tyniecka (Oporów)
-Ludwika Kubali (historyk, Poświętne)
-Sieroszowicka (Marszowice)
-Jaźwińska (Stabłowice)
-Geodezyjna (Widawa)
-Stanisława Koniecpolskiego (hetman wielki koronny, Jerzmanowo)
-Johannesa Brahmsa (kompozytor, Jagodno)
-Agatowa (Ołtaszyn)
-aleja Śląska (Pilczyce)
-kontradm. Stefana Frankowskiego (obrońca Helu), marsz. Edwarda Rydza-Śmigłego, gen. Marii Wittek (Ołtaszyn)
-Waniliowa, Cynamonowa, Szałwiowa (Lipa Piotrowa)
-Olbrachtowska (Stabłowice)
-skwer Niezależnego Zrzeszenia Studentów (Stare Miasto)
-rondo Piotra Bednarza (działacz "Solidarności")
-skwer Skaczącej Gwiazdy

Poznań
-Stanisława Matyi (przywódca "Poznańskiego Czerwca"), d. część Towarowej
-Zimorodka, Rybitwy, Kormorana, Perkoza, Łyski, Krzyżówki, Cyraneczki, Mewy (Główieniec)
-Ziemska (Spławie)
-Józefa Rivolego (profesor leśnictwa, Podolany)
-skwer Jerzego Kurczewskiego (dyrygent, kompozytor, Wilda)
-park Romana Maciejewskiego (kompozytor, Poznań)

Gdańsk
-Zygmunta Chychły (bokser, Południe)
-skwer prof. Pawła Gałuszki (psychiatra, Strzyża)
-Kazimierza Wielkiego (Południe)
-Morelowa (Południe)
-Władysława Jagiełły (Południe)
-Mariana Kołodzieja (scenograf, Południe)
-Kapitańska (Wyspa Sobieszewska)
-Marynarska (Wyspa Sobieszewska)
-Szkutnicza (Wyspa Sobieszewska)
-Blizowa d. Wysoka (Nowy Port)
-Mariana Pelczara (historyk, Południe)
-Łapalicka (Kokoszki)
-Forsycji (Wyspa Sobieszewska)

Szczecin
-Astronomiczna (Nad Odrą)
-Storczykowa, Serdeczna (Dąbie)
-Guliwera (Pogodno)
-rondo Ofiar Katastrofy Smoleńskiej (Śródmieście)
-park Wszystkich Dzieci (Dąbie)
-Małej Syrenki (Nad Odrą)
-Michała (Pogodno)
-Rumiankowa (Dąbie)
-Fiordów, Celtycka, Wojskiego (Pogodno)
-Malachitowa (Pogodno)
-Jana Stecia (kombatant, prawdopodobnie b. funkcjonariusz MO, Nad Odrą), przemianowana na Jana Kułakowskiego
-Zygmunta Duczyńskiego (twórca Teatru Kana, Śródmieście)

Bydgoszcz
Karkonoska
rtm. Witolda Pileckiego
Józefa Makowskiego (malarz, rzeźbiarz)
Teofila Ociepki (malarz prymitywista)
Stanisława Horno-Popławskiego (rzeźbiarz, malarz)
most Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
nabrzeże Mieczysława Dutkowskiego (działacz na rzecz Kanału Bydgoskiego)
Szczepana Jankowskiego (kompozytor, organista, dyrygent)
Filtrowa
skwer Mikołaja Kopernika
most Władysława Jagiełły
Trasa Uniwersytecka

Lublin
Chiary Lubich (działaczka katolicka)
Stanisława Węglarza (działacz "Solidarności")
Kasztelańska, Relaksowa, Dywizjonu 303
rondo por. Henryka Cybulskiego (komendant samoobrony Przebraża na Wołyniu)

Katowice
-Katowicki Park Leśny (odebranie imienia członka KC PZPR i wiceprz. CRZZ Romana Stachonia)
-skwer rtm. Witolda Pileckiego
-króla Władysława Jagiełły d. część al. B. Krzywoustego
-Pijarska
-skwer Roberta Oszka (kapitan marynarki, powstaniec śląski)
-skwer Bolesława Szabelskiego (kompozytor, organista)
-skwer Tadeusza Jasińskiego (bohater obrony Grodna w 1939 r.)
-plac Miast Partnerskich
-rondo Józefa Nowary (szablista)
-rondo ks. Konstantego Michalskiego (filozof, historyk filozofii)
-skwer ks. Franciszka Macherskiego (duchowny z Dębu)
-plac Klasztorny
-aleja ks. Henryka Pobożnego d. część B. Chrobrego
-park Bogucki, Wełnowiecki, Zadole, Murckowski, Powstańców Śląskich
-rondo Zesłańców Sybiru
-skwer Piastów Śląskich
-Białobrzeska
-park Giszowiecki
-skwer Kazimierza Gołby (pisarz)

Białystok 
plac Opatrzności Bożej (Wysoki Stoczek)
Kameliowa (Dojlidy Górne)
bulwary ks. dra Stanisława Hałko (Bojary)
Franciszka Malinowskiego (prz. Rady Miejskiej, Wygoda)
Franciszka Karpińskiego d. część Myśliwskiej (poeta, Dojlidy)
plac arch. Krystyny Drewnowskiej (Jaroszówka)
Chłodna (Zawady)

Gdynia
-Leśna Polana (Dąbrowa)
-park Marii i Lecha Kaczyńskich
-promenada Prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego
-park adm. floty Andrzeja Karwety (Oksywie)
-Wiktora Roszczynialskiego (adwokat, radny, Orłowo)
-rondo Karlskrona
-Macieja Płażyńskiego, Arkadiusza Rybickiego (Śródmieście)
-rondo Anny Walentynowicz (Obłuże)

Częstochowa
Ludwika Trochimowskiego (zasłużony dla Huty i elektryfikacji miasta)
Aleksandra Szymona Grabary (profesor budownictwa), Juliana Kalinki (naczelnik miasta w powstaniu styczniowym), Jacka Kuronia
skwer Kaliny Jędrusik (aktorka, piosenkarka)
plac Katyński

Radom 
Cedrowa
rtm. Witolda Pileckiego

Sosnowiec
rondo Solidarności
Jamesa Watta (pionier rewolucji przemysłowej)

Toruń
Pera Jonssona (żużlowiec - za życia!)
rondo Podoficerów
św. Klemensa d. Jędrzeja Śniadeckiego
rondo Bielawy
Rojewska
Alladyna, Krasnoludków, Sindbada, Pana Kleksa
Stanisława Sędziaka (oficer AK, DSZ i WiN)
rondo marsz. Ferdynanda Focha
rondo Jacka Kuronia
Kazimierza Osmańskiego (sportowiec, trener hokeja na lodzie)
Sezamkowa d. Krasnoludków
skwer Inwalidów Wojennych
rondo Teofila Lorkiewicza (leśnik)

Kielce
Prezydenta Lecha Kaczyńskiego
zniesiono Czereśniową, Gronową, Porzeczkową, Gruszkową, Kubusia Puchatka, gen. Tadeusza Kutrzeby, gen. Wiktora Thommee, Kwiatową, Letnią, Rudników, Rutkowskiego, Słowiczą, Szydłowską, Śliwkową, Truskawkową, Tylną, Wąską, Węgle, Wodzisławską, Wrocławską, Widok, Wilczą, Zapłotek
osiedle Sieje
Jaworowa

Gliwice
Karnawałowa
Jeziorna

Zabrze
rondo Żołnierzy – Górników
prof. Wilibalda Winklera (elektroenergetyk, wojewoda śląski)

Bytom
plac Witolda Szalonka (kompozytor)

Rzeszów
Anyżkowa, Miętowa, Tymiankowa
rondo Krzyża Świętego
plac Maurycego Allerhanda (profesor prawa)
skwer św. Jana z Dukli
skwer Grażyny Gęsickiej (minister rozwoju regionalnego)

Olsztyn
Maryny Okęckiej-Bromkowej (dziennikarka, literatka, os. Generałów)
plac Ofiar Katastrofy Smoleńskiej (os. Nad Jeziorem Długim)
ks. bpa Tadeusza Płoskiego (biskup polowy, d. część al. gen. Wł. Sikorskiego, Jaroty)
plac Xawerego Dunikowskiego (rzeźbiarz, malarz, Śródmieście)
Tulipanowa (Redykajny)
skwer gen. Augusta Fieldorfa-Nila (Jaroty)
Calineczki (Pieczewo)
Mieczysława Pimpickiego (pionier medycyny sportowej, os. Generałów)
prof. Stanisława Swianiewicza (ekonomista, sowietolog, os. Generałów)
Grażyny Langowskiej (polityk, działaczka "Solidarności", os. Generałów)


Bielsko-Biała
rondo gen. Augusta Emila Fieldorfa "Nila"
rondo Anieli Libionki (działaczka harcerska)

Ruda Śląska
Orla (Halemba)
ks. Stanisława Bisty (rektor seminarium duchownego, Kochłowice)
aleja Piastów Śląskich

Rybnik
Targowa
osiedle Różane
skwer ks. dra Marka Drogosza (rekolekcjonista, egzorcysta)
rondo Rymer-OPA
rondo Garbocze, rondo Powstańców Śląskich

Tychy
ronda Harcerskie, św. Jadwigi

Dąbrowa Górnicza
plac Pamięci Zbrodni Katyńskiej

Płock
rondo Romana Dmowskiego
rondo Dariusza Stolarskiego (działacz opozycji demokratycznej)
ks. prałata Stefana Niedzielaka (kapelan AK i WiN, działacz opozycji demokratycznej)
rondo rtm. Witolda Pileckiego
Chełmińska, Bałtycka
Trasa ks. Jerzego Popiełuszki


Elbląg
brak

Opole
prof. Leszka Kuberskiego (historyk)
Wiosenna
Wielkanocna
rondo gen. Tadeusza Rozwadowskiego (szef Sztabu Generalnego)

Gorzów Wielkopolski
Dziewięciu Muz
Środkowa, ks. Augustyna Szamarzewskiego (działacz pracy organicznej), Karola Hermy (dyrektor II LO)
Ireny Sendlerowej, Marka Edelmana
Nizinna, Podmokła, Torfowa
Uranitowa
Jedwabnicza
Jastrzębia

Wałbrzych
brak

Zielona Góra
Ekologiczna
plac Makusynów (szczep harcerski - "synowie Makuszyńskiego")

Włocławek
brak

Tarnów
zakątek Króla Władysława Łokietka
skwer Starej Synagogi

Chorzów
brak

Koszalin
Magnolii, Na Wilkowo, Korzenna, Szafranowa
rondo Lecha Żyły (dyrektor I LO, radny)

Kalisz
Szlak Bursztynowy, rondo Klaudiusza Ptolemeusza (uczony grecki, w dziele Geografia wspomniał o Calisii), rondo Celtyckie, rondo Rzymskie 

Legnica
Objazdowa


Grudziądz
Tadeusza Marii Kantora (plastyk, twórca Teatru Cricot 2)
Artura Nacht-Samborskiego (malarz)
Północna
park Miejski
skwer Teatralny im. Czesława Niemena
rondo Zbigniewa Herberta
Platanowa
rondo marsz. Edwarda Rydza-Śmigłego
rondo rtm. Witolda Pileckiego
rondo Matematyka Jana Sikorskiego (nauczyciel matematyki w II LO)

Słupsk
Leszczynowa
gen. Dezyderego Chłapowskiego (wojskowy, polityk, pionier pracy organicznej)

Jaworzno
Pogodna
Henryka Partyki (konstruktor kopalń, działacz społeczny) 
rondo NSZZ Solidarność
Kolorowa

Jastrzębie-Zdrój
Dubielec, Towarowa, Energetyków, Moszczenicka, Rozwojowa, Mączna, Zamłynie, Kępa, Kolonia Jana, Tęczowa, Okręgliki

czwartek, 15 marca 2012

Pierwszy nie znaczy najsławniejszy (Historyczne to i owo, odc. 2)

Na pewno pamiętamy ze szkoły wkuwanie: pierwszy król polski - Bolesław Chrobry, pierwszy król elekcyjny - Henryk Walezy, pierwszy prezydent RP - Gabriel Narutowicz... (pierwszy Polak w kosmosie - Pan Twardowski :)) Wydawałoby się, że zrobienie czegoś ważnego wcześniej niż inni automatycznie gwarantuje miejsce w annałach, chociaż oczywiście nie gwarantuje długiego i szczęśliwego życia, czego boleśnie doświadczył Jurij Gagarin, a jeszcze boleśniej, bo jako przegrany w wyścigu na Biegun Północny, Robert Falcon Scott. Jednak nie zawsze kwestię pierwszeństwa da się jednoznacznie rozstrzygnąć. Np. o ile dość łatwo sporządzić listę dotychczasowych prezydentów Polski (aczkolwiek ten termin ma o wiele dłuższą tradycję w polskim sądownictwie niż w polityce), o tyle odpowiedź na pytanie o pierwszego polskiego premiera nie jest już jednoznaczna. Teoretycznie był nim...Stanisław August Poniatowski jako przewodniczący powołanej na mocy Konstytucji 3 Maja Straży Praw. Jeżeli nie uwzględnić tego efemerycznego ciała, kandydatem jest pierwszy przewodniczący Rady Ministrów Księstwa Warszawskiego Stanisław Małachowski. Jeszcze większe zamieszanie panuje w kwestii gabinetów II RP. Za jej pierwszego premiera często odruchowo uznaje się Ignacego Daszyńskiego, chociaż jego Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej (tzw. lubelski) reprezentowało mało kogo więcej niż jego członków. Pozostaje więc wybierać między Jędrzejem Moraczewskim a Władysławem Wróblewskim z ostatniego rządu Rady Regencyjnej, za czym opowiadają się autorzy książki Kto był kim w Drugiej Rzeczypospolitej.



Można także przytoczyć wiele przykładów polskich i zagranicznych organizacji czy też instytucji, które dopiero z biegiem czasu się "rozkręciły", przez co kontynuatorzy szczytnej misji przyćmili pionierów. Poniżej podaję kilka przykładów takich słusznie czy niesłusznie zapomnianych postaci. Nie wykluczam dopisania w przyszłości do tej listy kolejnych pozycji:

1. Pierwszym dowódcą polskiej armii noszącym tytuł hetmana (konkretnie: wielkiego litewskiego) został po swoim zwycięstwie nad Tatarami pod Oczakowem w 1497 r. Konstanty Ostrogski. Jego największymi sukcesami militarnymi były bitwy: z tymi samym przeciwnikiem pod Wiśniowcem w 1512 r. i z siłami Wielkiego Księstwa Moskiewskiego pod Orszą w 1514 r. W tej pierwszej batalii wspomagał go pierwszy w historii hetman wielki koronny Mikołaj Kamieniecki. Pierwszą osobą, która sprawowała ten urząd dożywotnio był od 1581 r. wybitny wódz Jan Zamoyski.

2. Znawcy średniowiecza pamiętają pierwszego rektora Akademii Krakowskiej wybitnego prawnika Stanisława ze Skarbimierza. Pierwszym rektorem Akademii Wileńskiej był sam Piotr Skarga, któremu - obok Janusza Korczaka i Józefa I. Kraszewskiego - poświęcony jest rok 2012. Znacznie słabiej się pamięta pierwszego rektora Uniwersytetu Warszawskiego, mimo że sprawował on swą funkcję aż 13 lat (1818-31). Mowa o Wojciechu Anzelmie Szweykowskim (1773-1838), pijarze, którzy w ramach wcześniejszej działalności pedagogicznej zajmował się głównie językonawstwem, jednak na uczelni sprawował funkcję dziekana wydziału teologicznego.

3. Pierwszym prezesem zasłużonego dla polskiego życia umysłowego początku XIX wieku Towarzystwa Przyjaciół Nauki w Warszawie nie był Stanisław Staszic, lecz sprawujący jednocześnie godność sufragana diecezji warszawskiej Jan Chrzciciel Albertrandi (1731-1808). Do tego odpowiedzialnego zadania predestynował tego syna Włocha i Polki udział w licznych ważnych projektach kulturalnych polskiego oświecenia, takich jak Biblioteka Załuskich, Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych, czy pisma "Monitor" oraz "Zabawy Przyjemne i Pożyteczne". Tym bardziej dziwi, że splamił się reakcyjną postawą po powstaniu kościuszkowskim. Był też królewskim bibliotekarzem i tłumaczem Przypadków Robinsona Kruzoe. Dopiero po jego śmierci kierownictwo zrzeszająca zasłużonych uczonych (niekoniecznie profesjonalnych), uczonych i mecenasów przejął utożsamiany z nią publicysta polityczny i geolog rodem z Piły, zaś po jego zgonie w 1826 r. - inny ówczesny autorytet - Julian Ursyn Niemcewicz.

4. Zwierzchnikiem Albertrandiego jako pierwszy biskup ordynariusz w historii diecezji warszawskiej był Józef Miaskowski (1744-1804). Wcześniej sprawował on funkcję administratora diecezji poznańskiej, do której, co ciekawe, należała wówczas stolica Polski. Był to jedyny biskup warszawski nie będący jednocześnie metropolitą (archidiecezja warszawska powstała dopiero). Mimo, że otrzymał godność bullą papieską z 1798 r, przyjął sakrę dopiero dwa lata później. Jego krótkie rządy przypadły na burzliwy okres w dziejach Kościoła (papież Pius VI zmarł na wygnaniu we Francji, zaś jego następca Pius VII został pojawił się w Rzymie dopiero 4 miesiące po konklawe) oraz Polski i Warszawy (okupacja pruska, zapaść gospodarcza miasta).

5. W "rządzie lubelskim" resortem wojny kierował komendant Polskiej Organizacji Wojskowej Edward Rydz-Śmigły. W warszawskim rządzie Moraczewskiego Ministerstwo Spraw Wojskowych objął pułkownik Jan Wroczyński (1876-1945), zasłużony inżynier wojskowy w barwach armii rosyjskiej. Swoim doświadczeniem w budowie fortyfikacji służył również w czasie wojny polsko-bolszewickiej. Ostatecznie przeszedł na emeryturę w stopniu generała dywizji w 1923 r., kontynuując pracę w wyuczonym zawodzie. Cień na jego biografii położyły związki ze skrajnym Pogotowiem Patriotów Polskich w latach 20. Podobnie anonimową dla przeciętnego Polaka osobą jest minister spraw wojskowych w kolejnych czterech gabinetach - generał dywizji Józef Leśniewski, również weteran carskiej armii. Dopiero w 1920 r. nadszedł na tym stanowisku czas legionowego "szefa" - Kazimierza Sosnkowskiego.

okazały nagrobek Jadwigi Sosnkowskiej na Starych Powązkach

wtorek, 13 marca 2012

U(z)bekistan i Myszka Miki


 Grób Barszczewskich na Starych Powązkach

Czasami wycieczka do Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego może być bardziej owocna niż można by oczekiwać :) Po prawdzie gros ciekawostek, którymi zamierzam Was tu raczyć, pochodzi z zebranych w niej książek, głównie Biogramów uczonych polskich Ossolineum i różnego rodzaju przewodników po cmentarzach, jednak nie spodziewałem się, że dzięki pewnej wystawie prezentowanej na pierwszym piętrze czytelni poznam postać, którą będę mógł potraktować jako wzór. Myślę tu o zasłużonym dla poznawania przez Europejczyków Azji Środkowej podróżniku, geografie i fotografie, pułkowniku armii rosyjskiej Leonie Barszczewskim (1849-1910). Jeśli macie taką możliwość, gorąco zachęcam do zapoznania się tą przygotowaną przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”, Ambasadę Republiki Uzbekistanu i Instytut Archeologii UW ekspozycją. Do 29 marca zostało jeszcze trochę czasu, dlatego nie chcę tutaj zdradzać szczegółów eskapad Barszczewskiego ani niestety tragicznego końca jego żywota. Nie od rzeczy będzie jednak przypomnieć, że takie jak Barszczewski przykłady zasług polskich geologów, etnografów, administratorów (często w mundurach, jeszcze częściej - byłych zesłańców) dla Syberii, Kaukazu, Dalekiego Wschodu, czy terenów dawnego Turkiestanu trudno zliczyć. O niektórych wspominałem w poście o znaczkach. Dlatego jestem dumny, że w bliskim mi z pewnych (choćby geograficznych) względów Malborku znajdują się ulice Benedykta Dybowskiego i Jana Czerskiego. Umiejętność znalezienia się tych ludzi w często bardzo trudnych i niewdzięcznych sytuacjach życiowych budzi mój najwyższy podziw.

***

Poza sprawami uczelniano-zawodowymi, zajmowałem się w sobotę wydaną w Łodzi w 1974 r. książką Janusza Dunina pt. Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce. Sam się sobie dziwię, że blog, który w moim zamyśle miał stanowić spis suchych informacji źródłowych zebranych w jednym miejscu gwoli późniejszego wykorzystania, porusza coraz więcej tematów, które powodują u mnie uczucie lekkiego wstydu. Dopiero co rekomendowałem Wam stronę weryfikującą sprośne plotki, byłem bliski pochwalenia się Wam, czego dowiedziałem się o historii Europy z pewnej książki na temat...Nostradamusa, teraz zaś spędziłem sporo czasu studiując publikację na temat wydawnictw apelujących do dość niskich potrzeb "mocnych wrażeń". W tym wypadku też nie będę wdawał się w szczegóły, ponieważ na pewno można zapoznać się z tą książką w wielu bibliotekach, jednak chciałem się podzielić z Wami refleksją, że najciekawszy jej fragment stanowi...dygresja, a konkretnie skrócona historia polskiego komiksu. Szczególnie zaintrygował mnie fragment zdradzający, kto w latach 1938-39 zajmował się transponowaniem na polski grunt komiksów Disneya. Otóż robili to...członkowie redakcji pisma "Płomyk", dotknięci zakazem publikacji za ewidentną hucpę, jaką był numer gloryfikujący przeżywający apogeum czystek i "hołodomoru" ZSRR. W wydawanej w Warszawie "Gazetce Miki" pod pseudonimami publikowała "sama" Wanda Wasilewska i późniejsza autorka sformułowania "człowiek, który się kulom nie kłaniał" Janina BroniewskaDunin wspomina też o Edwardzie "jajestemksiążkatwójprzyjacielszczery" Szymańskim, który wciąż należy do bodaj ośmioosobowej elitarnej grupy osób, która jest w Warszawie patronem jednocześnie ulicy lub placu i parku. Co ciekawe, na łamach pisma pojawiały się też postaci o zupełnie przeciwstawnych poglądach, jak Zofia Kossak-Szczucka i Zygmunt Nowakowski. Nie mogło zabraknąć Tuwima i Brzechwy.

Chciałoby się westchnąć: ech, gdyby nie wybuchła wojna, polscy komuniści zajmowaliby się czymś konstruktywnym... Z tym, że Gazetka Miki nie dotrwała do nieszczęsnego września, ponieważ...ze względu na dbałość o stronę graficzną była dla grupy docelowej zbyt droga. Tak więc nie dość, że bojownicy o szczęście proletariatu szerzyli amerykański imperializm kulturowy (choć można to uznać za przejaw swoistego internacjonalizmu, wszak oryginalne polskie były tylko drukowane opowiadania, nie zaś komiksy), to jeszcze w luksusowym wydaniu... Cóż, każdy jest najpierw człowiekiem, dopiero potem rewolucjonistą. Zazwyczaj najlepiej, gdyby został tylko tym pierwszym.

 były sekretarz Janusza Korczaka też zaliczył komiksowy epizod (patrz komentarz pod postem)

poniedziałek, 27 lutego 2012

Plotka jako element historii - kilka refleksji

Niektórzy twierdzą, że człowiek jest istotą niereformowalną. Jeden z argumentów na poparcie tej tezy jest taki, że jakkolwiek setki ludzi twierdzą z uporem maniaka, że brzydzą się plotkarstwem i pomówieniami, wciąż pojawiają się kolejne. Jako dumny (?) posiadacz licencjatu z dziennikarstwa ("i nowych mediów") ze wstydem przyznaję, że ich szerzeniu się mocno sprzyja słowo drukowane. Jeszcze z czasów gimnazjalnych pamiętam kibiców pewnego zasłużonego klubu jeżdżących na mecze z transparentem "Dziennik Bałtycki kłamie", ponieważ zostali oskarżenie w tej gazecie o...utopienie krowy (twierdzili, że niesłusznie). Jako licealista byłem bliski skandowania w miejscu publicznym "Newsweek kłamie", ponieważ tygodnik ten opublikował ranking "szkół średnich w Polsce z największą liczbą studiujących absolwentów" oparty na ankietach, które wypełniły tylko...dwie wyższe uczelnie, a i tak został opublikowany.

Rok później tenże "Newsweek" opisał dyskotekę w okolicach rodzinnego miasta moich dwóch kolegów z klasy (i późniejszej koleżanki z pracy) jako gniazdo rozpusty i występków wszelakich - zaręczali mi, że bezpodstawnie. Swego czasu zbulwersował mnie artykuł z pierwszej strony "Dziennika" (trochę się dziwię, że te wyliczankę zdominowały te dwa tytuły, ale co ja na to poradzę?!) pomstujący na doktorantów z południowej Polski załatwiających sobie doktoraty na Słowacji. Po latach poznałem jednego z nich (bynajmniej nie z południowej Polski), który przekonująco wyjaśnił mi, że jeżeli czymś na tym świecie można się bulwersować, to tylko załatwianiem sobie przez niektórych doktoratów w Polsce (BTW: jeżeli idea walki z dezinformacją jest Wam bliska, zajrzyjcie na profil strony BezpieczneInformacje.pl) i nie trzeba być Słowakiem, żeby to wiedzieć.

Z wyżej wymienionych powodów nabawiłem się uczulenia na polskie media i z prasy społeczno-politycznej czytam dziś jedynie niestety słabo dostępną Gazetę Finansową. Niektóre z jej tez (np. że Anonimowi to rosyjska agentura) też zweryfikuje dopiero czas (tak między nami, to akurat tę pewnie zweryfikuje negatywnie...) Ale jest jeden powód, dla której warto jej wierzyć - sam do niej czasem pisuję ;) i zawsze ktoś zdąży to zweryfikować przed pójściem do druku.

Dobra, tyle narzekania/uświadamiania, clou posta ma stanowić coś lżejszego :) Otóż jakiś czas temu namierzyłem stronę internetową snopes.com, która postawiła sobie za cel rozprawianie się z "miejskimi legendami", czyli szczególnie uporczywymi plotkami. Jej autorzy - Barbara i David P. Mikkelson podchodzą do omawianych tematów z dużą erudycją, pasją i poczuciem humoru. Niestety (?) na większość stawianych sobie pytań, które często są bardzo intrygujące, odpowiadają przecząco, zaś prawie wszystkie mity zweryfikowane przez nich pozytywnie przynajmniej mi wydają się banalne. Warto przejrzeć tę stronę samemu, choć uprzedzam, że niektóre opisywane sytuacje (szczególnie te związane z seksem) są dość drastyczne. Na zachętę podzielę się z Wami kilkoma znalezionymi tam informacjami, które najbardziej mnie zaskoczyły.

1. Król Danii i gwiazda Dawida

W jednej z przetłumaczonych z angielskiego historycznych encyklopedii dla dzieci wyczytałem, że kiedy hitlerowscy okupanci nakazali duńskim Żydom nosić opaskę z gwiazdą Dawida, królowi Chrystianowi X udało się wymóc odwołanie zarządzenia samemu zakładając emblemat i/lub nakazując swoim "aryjskim" poddanym pójść w jego ślady. W rzeczywistości w Danii nigdy nie wprowadzono takiego obowiązku, jedynie w szwedzkiej gazecie ukazał się satyryczny rysunek sugerujący, że gdyby do tego doszło, taka byłaby replika monarchy uważanego za symbol biernego oporu wobec niemieckiej okupacji. Oczywiście fałszywość przypominającej wiersz Antoniego Słonimskiego opowieści nie przekreśla zasług Duńczyków w ochronie ich niewielkiej zresztą (ok. 7000 członków) społeczności żydowskiej przed Holocaustem, którego realizacja na tym terenie rozpoczęła się 2 X 1943 r. Wielu duńskim Żydom udało się zbiec przed wywózką do obozu koncentracyjnego w Theresienstadt drogą morską do Szwecji.

Przy okazji zachęcam do zapoznania się z piosenką o innym sławnym królu Danii: XVII-wiecznym Chrystianie IV :)



2. "Płonące" staniki

"Feministki: Czy jest o co palić staniki?" - na taki sugestywny tytuł raportu natrafiłem kiedyś w "Polityce". Odwołuje się on do demonstracji, która miała miejsce podczas wyborów Miss America w Atlantic City w 1968 r. Feministki występujące pod hasłem "Oceniajmy się jako ludzie" ukoronowały żywą owcę (mało to drastyczne biorąc pod uwagę, że 24 lata później znaleźli się tacy, którzy odważyli się podrzucić na imprezę zdechłą...), następnie zaś wrzuciły do symbolicznego "śmietnika wolności" różne atrybuty damskiej seksualności: podwiązki, kosmetyki, buty na obcasie oraz właśnie biustonosze i...na tym się skończyło.

Skąd więc wzmianka o ogniu? Joanna Podgórska pisze, że do spalenia kosza nie doszło, ponieważ nie zezwoliła na to policja (sic). Według Barbary Mikkelson legendę o paleniu staników stworzyła opisująca protest prasa, chcąc go w ten sposób porównać do palenia kart poborowych przez przeciwników wojny w Wietnamie. Pozostaje jedynie kwestią dyskusyjną, czy to porównanie miało nadać postulatom feministek powagi, czy też je ośmieszyć.

3. Pośmiertne losy Walta Disneya

Przemek, bardzo lubiany przeze mnie lektor języka angielskiego z czasów studiów magisterskich,  podzielił się kiedyś ze swoją grupą ciekawostką, że Walt Disney na mocy swojego testamentu został po śmierci umieszczony w wypełnionej ciekłym azotem tzw. komorze kriogenicznej, w której jego ciało oczekuje na pojawienie się technologii umożliwiającej przywrócenie mu życia. Takie sugestie pojawiły się po raz pierwszy dopiero w 1986 r. w książce Świat Disneya Roberta Mosleya. Rozwinął je w 1993 r. w Czarnym Księciu Hollywood Marc Eliot. Obydwie biografie uważane są za bardzo mało wiarygodne. Jest prawdą, że pogrzeb króla animacji mógł wydawać się postronnym dość tajemniczy, ponieważ odbył się jedynie z udziałem krewnych (nie zaproszono nikogo z jego współpracowników) już dzień po śmierci, czyli 16 grudnia 1966 r., jednak wszystko wskazuje na to, że szczątki Disneya zostały poddane kremacji, zaś on sam nigdy nawet nie słyszał o kriogenice.

4. Koń, który był zebrą

Pamiętacie z telewizji czarno-biały serial Koń, który mówi (oryginalny tytuł: Mister Ed)? Ja pamiętam go z jakichś powtórek. Nigdy bym nie przypuszczał, że zwierzak, który miał wcielić się w główną rolę okazał się tak narowisty, że w geście desperacji zastąpiono go...tresowaną zebrą, i to płci żeńskiej (o imieniu Amelia). Dzięki użyciu kilku sztuczek optycznych maskujących różnice w anatomii dwóch gatunków udało się utrzymać mistyfikację w tajemnicy aż do zejścia filmu z ekranów.

A co z paskami? Na czarno-białych taśmach nie były widoczne. Z tego samego powodu bardzo długo na telewizyjną premierę czekał futbol amerykański - ponieważ widzowie nie dostrzegliby na ekranie sędziów... Dlatego też ostatni sezon serialu był jedyną produkcją CBS w latach 1965-66, której nie kręcono w kolorze...

Snopes.com prostuje również m.in. informacje o tragicznych losach sygnatariuszy amerykańskiej Deklaracji Niepodległości i najbogatszych ludzi świata w latach 20. XX w. Najbardziej jednak lubię historię tłumaczącą, dlaczego w pewnym szpitalu wszyscy umierają w piątki :)